<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Echa Karnawau> 
<author_1=Wiech>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="3">
<date=1952-03-09>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Bawili si ludzie na cae par. Sam braem udzia w szeciu balach uspoecznionych, trzech wieczorkach famielijnych i siedmiu weselach z gorc kolacj.  Co to panie szanowny za wesela teraz, na drugi dzie si, ju nie pamita, kto si z kiem eni. A dawniej pamitam jak si eni koleka mj niejaki Sylwester Kopcisz, to jeszcze w p roku pniej mwio si, o tem weselu w sdzie grodzkim na Kaczej.
Stan przed niem starszy druba niejaki eberko Zenobiusz. Rozchodzio si o to, e pobi do utraty zmysw pana modego, pannie modej zdar welon, wyprzg konie ze lubnej karety, powybija w niej szyby, a kareciarzom z cylindrw czapoklaki porobi.
Sdzia jak przeczyta cay opis tego zdarzenia, spojrza si na tego eberkie i mwi:  No to z pana adny druba?! I czemu pan to wszystko zrobi, z zazdroci moe?
eberko si wprost obrazi i zaznacza:  O kogo, panie sdzio szanowny? Niech pan sdzia spojrzy na pani Kopciszow, tu si chyba ciko zakocha. Rozeszo si o co inszego. Jak pan sdzia widzi jestem eleganckiem facetem i mam co na siebie woy. Najlepszy dowd, jak do sdu przyszedem. Prosz! Nowy kamasz, sztuczkowe spodnie, czarna marynarka, krawacik w zielony groszek, skrkowa rkawiczka. Przepisowo, wszak nie?
I obrci si na picie, faktycznie wyglda jak lalka.
Ale sdzia nie chcia go oglda.  Prosz mwi o sprawie, c ten paski strj ma wsplnego z pobiciem pana Kopcisza?  Przepraszam, ma bardzo duo wsplnego. Poniewa posiadam dwa smokingi, siary i nowy, ten dany pan mody zwrci si do mnie z prob, ebym mu jednego poyczy, bo w przeciwnem razie nie miaby w czem i do lubu.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>